3 marca
(piątek), godz.19 - Bałucki Ośrodek Kultury „Rondo” ul. Limanowskiego 166.
Wystawa zdjęć francuskiej fotografki Marie Dorigny
zatytułowana „Kocham
cię, biję cię”. Prezentowane zdjęcia będą dotyczyły przemocy
domowej wobec kobiet w Rosji. Wystawa
Amnesty International ma zwrócić uwagę na wciąż narastający problem jakim jest
przemoc w rodzinie wobec kobiet. Co godzinę w Federacji Rosyjskiej jedna
kobieta ginie z ręki swojego krewnego, partnera lub byłego partnera. Przemoc
domowa nadal nie jest w Rosji uznawana za przestępstwo. Ofiary przemocy domowej
nie mają gdzie szukać pomocy, bo w całym kraju, liczącym ponad 144 miliony
mieszkańców, jest tylko kilka schronisk dla ofiar przemocy.
4 marca (sobota), godz. 11-20:30 –
Katedra Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego, ul. Franciszkańska 1 [Pałac
Biedermanna].
Specjalna
edycja Wolnej Wszechnicy przy współudziale Sekcji Sztuki Współczesnej Katedry
Historii Sztuki UŁ. 11:00- „O kobietach meblach i manekinach w sztuce”- wykład
Katarzyny Tomczak. 13:00- „Współczesna sztuka kobiet”- wykład Radosława
Kosiady. Prelegenci
są studentami trzeciego roku historii sztuki. 15:00- Gender dla niewtajemniczonych – warsztaty Amnesty
International. 18:30- Gender dla średniozaawansowanych – warsztat
Nieformalnej Grupy Łódź Gender, prowadzenie Karolina Siedlanowska i Jarek
Kubiak
5 marca (niedziela), godz. 11- 18:30
- Katedra Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego, ul. Franciszkańska 1 [Pałac
Biedermanna].
11:00- „Odzyskać mohair” – warsztat szydełkowania.
Wykonujemy tęczowe berety na Manifę. 13:00-„Warunki
pracy kobiet w przemyśle odzieżowym" – prezentacja raportu Koalicji Karat,
dr Izabela Desperak, Karolina Siedlanowska. 15:00-Gender
dla niewtajemniczonych – warsztaty Amnesty International.
8 marca (środa), godz. 16 -18 – Pasaż
Schillera
„Manifa 2006- Równość –
zróbmy to razem”
godz.21 – Kino Cytryna, ul. Zachodnia
81/83
Przegląd filmowy w ramach „Mechanicznej Cytryny”.
W programie:
pokazy filmów
krótkometrażowych „Peace talk”, „Angel Schmangel” oraz spotkanie z ich autorka, Jennifer
Malmquist. Ponadto film „Wszystko będzie” Małgorzaty Ząbkowskiej i
Magdy Pięty.
Pokaz filmów
kampanijnych Amnesty Inernational akcji „Stop Przemocy Wobec Kobiet”.
„Orlando”- film
na podstawie powieści Wirginii Woolf. To wspaniałe, poetyckie dzieło
reżyserki Sally Potter, ocierające się o genialność, z zachwycającą
kreacją Tildy Swinton. To ubrana w piękne obrazy opowieść o poszukiwaniu
własnej tożsamości. Film idealnie pasuje do prezentowanych w tym roku
przez nas haseł manifowych.
Nieformalna
Grupa Łódź Gender, łódzki oddział Kampanii Przeciw Homofobii, Centrum Praw
Kobiet oraz Federacja Anarchistyczna – organizatorzy pokojowego wiecu „Solidarni
z Poznaniem” w ramach Akcji Reanimacji Polskiej Demokracji, dziękują
wszystkim przybyłym w to deszczowe, niedzielne południe na Pasaż Schillera. Razem
ukazaliśmy niezadowolenie i niepokój związany ze stanem naszej demokracji.
Razem zaprotestowaliśmy przeciwko łamaniu w Polsce konstytucji i podstawowych
praw osobistych każdego człowieka. Razem, wraz z uczestnikami innych wieców w
całym kraju pokazaliśmy naszą siłę, głośno krzyczeliśmy „NIE”!
Stanowisko organizatorów i
organizatorek wiecu.
Zebraliśmy
się tu z powodu tej oto książeczki – Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Przypomnijmy, że Konstytucja ta jest najwyższym prawem RP (art. 8, ust. 1).
Gwarantuje nam ona – wolnym i równym obywatelom i obywatelkom Rzeczypospolitej
– prawną ochronę wolności człowieka (art. 31, ust. 1). Mówi też o tym, że
“Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez
władze publiczne” (art. 32, ust. 1) i że “Nikt nie może być dyskryminowany w
życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” (art.
32, ust. 2) oraz że “Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują
bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i
filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym” (art. 25,
ust. 2). W artykule 54 stwierdza, że „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania
swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”, a w artykule
57, że “Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i
uczestniczenia w nich”. Jednocześnie obowiązująca Konstytucja zakazuje
istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się do metod i
praktyk nazizmu i faszyzmu (art. 13). Zebrani
zwrócili uwagę na to, co dzieje się w naszej Ojczyźnie. Oto widzimy pokojową
demonstrację na rzecz równouprawnienia kobiet, niepełnosprawnych, mniejszości
etnicznych, religijnych, światopoglądowych i seksualnych – brutalnie rozpędzoną
przez policję przy akompaniamencie okrzyków prawicowych bojówkarzy i zwykłych
chuliganów: “Zrobimy z wami to, co Hitler zrobił z Żydami”. Oto widzimy tych
samych prawicowych bojówkarzy, którzy w sposób legalny i pod ochroną policji
maszerują ulicami naszych miast, świętując rocznice antysemickich pogromów i
szerząc nienawiść na tle narodowościowym i rasowym. Oto słyszymy polityków
partii rządzącej, którzy zachwalają metody sprawowania władzy faszystowskich
zbrodniarzy – generałów Franco i Pinocheta, a przy każdej okazji publicznie
obnoszą się ze swoją ignorancją i postulują na przykład, by państwo tworzyło
“ośrodki leczenia” z homoseksualizmu – co stanowi powtórzenie działań
praktykowanych ongiś przez Hitlera. Oto mamy polityków partii rzekomo
opozycyjnej, którzy publicznie deklarują, że bicie w policyjnych “sukach”
uczestników pokojowej demonstracji nie jest w dzisiejszej Polsce poważnym
problemem.Oto czytamy wypowiedź
uznawanego za autorytet moralny byłego opozycjonisty i laureata Pokojowej
Nagrody Nobla Lecha Wałęsy, że on sam wydałby policji w Poznaniu “ostrzejsze
rozkazy”, a uczestników Marszu ukarałby więzieniem za pokojowe wyrażanie swoich
poglądów. Oto wreszcie próbuje się nam wmówić, że w Polsce obowiązuje i
obowiązywać musi jeden tylko system wartości. Ponad
35 lat temu Stefan Kisielewski mówił, że Polską rządzi “dyktatura ciemniaków”.
Zastanówmy się, jak sytuacja wygląda dzisiaj? Jednym z pierwszych samodzielnych
posunięć nowego prawicowego rządu była likwidacja urzędu odpowiedzialnego za
walkę z dyskryminacją. Wniesiono projekt zaostrzenia i tak już absurdalnie
restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej. Zapowiedziano zaprzestanie jakiejkolwiek
refundacji środków antykoncepcyjnych, odrzucono pomysł finansowania zabiegów
zapłodnienia in vitro z publicznych
pieniędzy. Blokuje się wprowadzenie rzetelnej, niezideologizowanej a zgodnej ze
stanem współczesnej nauki edukacji seksualnej, a rząd udziela moralnego i
materialnego wsparcia fundamentalistom religijnym. Zakazuje się demonstracji
niezgodnych z “jedynie słusznym” systemem wartości, a gdy odbywają się one
pomimo niekonstytucyjnego zakazu – brutalnie się je rozpędza. Wydaje
się, że jako kraj pogrążamy się w bezprawiu, ciemnocie i ignorancji. Na to
jednak naszej zgody nie ma i być nie może. My – wolni obywatele i obywatelki
Rzeczpospolitej – nie damy sobie odebrać naszych gwarantowanych konstytucyjnie
uprawnień i swobód.Po to zebraliśmy się
dzisiaj w tym miejscu, nasza demokracja wymaga natychmiastowej reanimacji.
Przesłanie tego wiecu jest proste: my, ludzie wolni, nie pozwolimy łamać
naszych konstytucyjnych praw i wolności. Ci, którzy zechcą je złamać, niech liczą
się z konsekwencjami określonymi w ustawie zasadniczej. Jesteśmy
tu po to, by pokazać, że Polska wolna, demokratyczna, pluralistyczna, świecka,
tolerancyjna i postępowa – nie zginęła, bo nie zginęli jeszcze ludzie oddani
urzeczywistnianiu jej ideałów. Naszą wolność, nasze wartości, naszą Konstytucję
obronimy i utwierdzimy, a ci, którzy wysyłają nas do gazu, wylądują tam, gdzie
ich miejsce – na marginesie społecznym.
26 (sobota) i 27
(niedziela) listopada 2005 Elbląg, Gdańsk,
Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Rzeszów, Toruń,Warszawa, Wrocław
Wypadki
poznańskie – wydany przez władze Poznania zakaz Marszu Równości, a potem
brutalne pacyfikowanie przez policję pokojowego zgromadzenia – pokazały, że
Polska nie jest państwem prawa. Władza publiczna udowodniła właśnie, że ma za
nic konstytucję i wolności obywatelskie. Kierując się czysto ideologicznymi
względami i doraźnym interesem politycznym nie tylko uniemożliwia obywatelom i
obywatelkom wyrażanie swoich poglądów, ale też pozwala, by faszystowskie
bojówki i policja bezkarnie atakowały bezbronnych ludzi. Gdyby władza nie
złamała prawa do organizowania zgromadzeń, nigdy by do tego nie doszło.
Przypomnijmy, że 11 listopada br. agresywna demonstracja ONR-owska mogła
manifestować legalnie chroniona przez policję. Biorąc pod uwagę efekt zakazu,
pobitych uczestników marszu, władze z całą pewnością nie miały na celu
zapewnienia komukolwiek bezpieczeństwa. Polska
demokracja wymaga reanimacji. W najbliższy weekend 26 (sobota) i 27 (niedziela)
listopada w różnych miastach w Polsce (m.in. w Elblągu, Gdańsku, Krakowie,
Łodzi, Warszawie) odbędą się pokojowe manifestacje na znak solidarności z
Poznaniem. Wiece są wyrazem protestu przeciwko postępującemu procesowi
ograniczania i łamania praw człowieka w Polsce. To jest chwila, żeby pokazać
władzy, że nie godzimy się na nowe warunki wolności tylko dla wybranych
obywateli o prawicowych poglądach. W
samym Poznaniu, dokładnie tydzień po tym, co się stało, w tym samym miejscu,
odbędzie się wiec w obronie demokracji i demonstracji. Marsz Równości idzie
dalej! Marsz
Równości nie zatrzymał się na Półwiejskiej w Poznaniu. Marsz Równości idzie
dalej po całym kraju.
Mówimy
NIE dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, orientację
seksualną, kolor skóry, wyznanie czy poglądy polityczne. Mówimy
NIE łamaniu podstawowych praw człowieka i wolności obywatelskich. Mówimy
NIE zakazowi odbywania pokojowych zgromadzeń i wyrażania swoich poglądów.
Mówimy
TAK demokracji, tolerancji i solidarności z grupami dyskryminowanymi. Mówimy
TAK wolności zgromadzeń. Mówimy
TAK wolności wyrażania swoich poglądów.
************************************************************************** Zaproszenie do udziału w pokojowym wiecu – w ramach
Akcji Reanimacji Polskiej Demokracji **************************************************************************
Nieformalna Grupa Łódź
Gender, łódzki oddział Kampanii Przeciw Homofobii, Centrum Praw Kobiet,
Federacja Anarchistyczna oraz inne osoby zatroskane stanem polskiej demokracji
serdecznie zapraszają do udziału w stacjonarnym wiecu, który odbędzie się w
najbliższą niedzielę, 27 listopada 2005 w godzinach 12.00-13.00, w Pasażu
Schillera. Przychodząc na wiec
zaprotestujesz przeciwko łamaniu prawa do wolności zgromadzeń. Zakaz Marszu
Równości idotyka nas wszystkich. NIE -
DLA ŁAMANIA KONSTYTUCJI! NIGDY WIĘCEJ OKRZYKÓW: „Zrobimy z Wami to, co Hitler
zrobił z Żydami!”. Tylko
wspólnymi siłami możemy obronić naszą Konstytucję. Tylko okazując zwykłą,
ludzką solidarność z uczestnikami i uczestniczkami poznańskiego Marszu
Równości, możemy zagwarantować realne przestrzeganie przepisów
antydyskryminacyjnych (Art. 32, ust. 2: „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym
z jakiejkolwiek przyczyny.”) i wolnościowych (Art. 25, ust. 2: „Władze
publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach
przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę
ich wyrażania w życiu publicznym.”; art. 54, ust. 1: „Każdemu zapewnia się
wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania
informacji.”).
Elbląg, 27 listopada (niedziela), godz. 18.00, Pl.
Słowiański
Gdańsk, 27 listopada (niedziela), godz.
13.00, Plac Trzech Krzyży
Katowice, 27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Plac
Szewczyka pod estakadą przy Dworcu Głównym
Kraków, 26 listopada (sobota), godz. 14.00, Rynek Główny
przy Wieży Ratuszowej
Łódź, 27
listopada (niedziela), godz. 12.00, Pasaż Schillera
Poznań, 26 listopada (sobota), godz.
15.00, ul. Półwiejska 42
Rzeszów, 27 listopada (niedziela), godz.
12.00, Urząd Wojewódzki przy ul. Grunwaldzkiej
Toruń, 27 listopada (niedziela), godz.
12.00, Pod Pomnikiem Kopernika
Warszawa, 27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Pl.
Konstytucji (między ul. Koszykową i Śniadeckich) Wrocław, 27 listopada (niedziela), godz. 15.00, na Rynku
pod Pręgierzem
„Orientacja seksualna, tak jak płeć lub [kolor skóry]
określa jeden z podstawowych aspektów ludzkiej tożsamości. Jak stwierdza się w
pierwszych słowach Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, podstawą praw
człowieka jest uznanie przyrodzonej godności i wartości osoby ludzkiej. [...]
Nadając konkretną treść najgłębszym odczuciom ludzkiego serca, najskrytszym
pragnieniom umysłu i najbardziej intymnym potrzebom ciała, orientacja seksualna
stanowi samo centrum ludzkiego prawa do fizycznej i psychicznej integralności.
Prawo to musi obejmować pełną swobodę określania i wyrażania orientacji
seksualnej, wolnej od wszelkiej nierówności, lęku i dyskryminacji” – te słowa
pochodzą z raportu „Zbrodnie nienawiści, zmowa milczenia, wydanego przez
Amnesty International w 2001 roku, w ramach kampanii „Stop Torturom!”. Amnesty International od dawna zajmuje się prawami osób
należących do mniejszości seksualnych. Już w latach osiemdziesiątych potępiała
pseudomedyczne „terapie”, przeprowadzane na więźniach celem zmiany orientacji
seksualnej. Osoby, więzione jedynie z powodu swojej orientacji seksualnej, lub
z powodu zaangażowania w działania na rzecz osób należących do mniejszości seksualnych,
są uznawane za więźniów sumienia. W 1994 roku przeprowadzona została kampania
„Breaking the Silence” przeciwko łamaniu praw człowieka ze względu na
orientację seksualną. Raport „Zbrodnie nienawiści, zmowa milczenia”, był
pierwszym raportem poświęconym w całości prześladowaniom ze względu na
tożsamość seksualną. Niemiecka sekcja Amnesty International przygotowała
książkę „Das Schweigen brechen”, wydaną w 2003 roku w Polsce pod tytułem
„Przełamać milczenie. Łamanie praw człowieka ze względu na orientację
seksualną.”
Zmowa milczenia
Nie przypadkiem w tytułach kampanii czy raportów
dotyczących praw mniejszości seksualnych pojawia się słowo „silence”.
Homoseksualistów, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe otacza zmowa
milczenia. Są „czymś”, o czym się nie mówi. Odmawia się im prawa istnienia w
sferze publicznej – czego dowodem choćby dwukrotny zakaz przeprowadzenia Parady
Równości w Warszawie. Niech sobie będą, ale niech o „tym” nie mówią. Po co im
to? Po co mają paradować publicznie – narażą się tylko na prześladowania. A co,
źle im? Przecież można być w Polsce gejem, są kluby, są takie różne miejsca.
Niech tam siedzą. To właśnie jest dyskryminacja, postawa, która według
Amnesty International stanowi jedną z głównych przyczyn naruszeń praw człowieka
na świecie. Dyskryminacja, nieuzasadnione, nieracjonalne różnicowanie, polega
bowiem na odmawianiu pewnym osobom lub grupom osób człowieczeństwa. „Oni” są
inni, gorsi. Nie zasługują na te same prawa, które mamy „my”. „Ich” problemy
nie są „naszymi” problemami. „My” nie mamy z „nimi” nic wspólnego. Wśród całego spektrum postaw homofobicznych ta, która
wyraża się słowami „w zasadzie nie mam nic przeciwko nim, ale uważam, że...”
jest chyba groźniejsza nawet od homofobii jawnej, przejawiającej się aktami agresji.
Bowiem to właśnie brak wrażliwości na cudze cierpienie, obojętność wobec
problemów „innego”, toruje drogę nienawiści. Atmosfera niechęci i obcości,
zmowa milczenia wokół dyskryminacji homoseksualnych kobiet i mężczyzn stwarza
klimat, w którym agresja i przemoc stają się możliwe, a działania na rzecz praw
człowieka – bardzo trudne.
Apartheid i homofonia
We wstępie do wydanej przez AI książki „Sex, Love and
Homophobia” arcybiskup Desmond Tutu pisze: „Uczeń spytał mnie kiedyś, czego bym
sobie życzył, gdybym mógł wyrazić jedno życzenie dotyczące zniesienia
niesprawiedliwości? Miałem dwa życzenia. Jedno, aby przywódcy światowi
anulowali długi krajów rozwijających się [...]. Drugie, skierowane do całego
świata, to życzenie, by zaprzestano prześladowań z powodu orientacji
seksualnej, prześladowań, które są równie niesprawiedliwe, jak zbrodnia
przeciwko ludzkości – apartheid. Jest to sprawa zwykłej sprawiedliwości. Walczyliśmy z
apartheidem w Południowej Afryce, wspierani przez ludzi z całego świata,
ponieważ czarnoskórzy byli obwiniani i cierpieli z powodu czegoś, na co nie
mieliśmy wpływu – naszą skórę. To samo odnosi się do orientacji seksualnej.
Jest nam ona dana. Nie mógłbym walczyć
przeciw dyskryminacji apartheidu, nie walcząc również przeciw dyskryminacji,
która dotyka osoby homoseksualne, nawet w naszych kościołach i grupach wiary.
[...] Rodzic, który wychowuje dziecko na
rasistę, niszczy dziecko, niszczy społeczność, w której żyje, niszczy nasze
nadzieje na lepszy świat. Rodzic uczący dziecko, że istnieje tylko jedna
orientacja seksualna, a wszystko inne jest złe, zaprzecza naszemu i własnemu
człowieczeństwu.” Słowa arcybiskupa najlepiej oddają postawę obrońców i
obrończyń praw człowieka wobec dyskryminacji osób należących do mniejszości
seksualnych. Orientacja seksualna jest czymś danym, jak płeć, jak kolor skóry,
barwa oczu, jak grupa krwi. Homoseksualiści, lesbijki, osoby biseksualne i
transpłciowe istnieli, istnieją i będą istnieć w każdym społeczeństwie, w
każdym kraju, w każdej epoce historycznej. Problemem jest jedynie to, że dla
pewnych ludzi orientacja seksualna, płeć, kolor skóry lub inne wrodzone cechy,
stają się pretekstem do dyskryminowania osób, które te cechy posiadają. Nie
kobiety, mężczyźni i dzieci żydowskiego pochodzenia stanowili problem w
Trzeciej Rzeszy, lecz antysemityzm. Nie mężczyźni i kobiety o czarnym kolorze
skóry stanowili problem w USA czy RPA, lecz rasizm. Problemem współcześnie nie
są kobiety, domagające się równouprawnienia, lecz dyskryminacja i przemoc,
która je spotyka. I nie geje, lesbijki i osoby transpłciowe stanowią zagrożenia
dla ładu społecznego czy rodziny, tylko homofobia i ci, którzy, jawnie lubmilcząco, dają na nią przyzwolenie. Amnesty International za fundamentalną zasadę swojego
działania uznaje ogólnoludzką solidarność. W imię ogólnoludzkiej solidarności
działacze i działaczki AI na całym świecie piszą listy w obronie więźniów,
zbierają zdjęcia do fotopetycji, organizują kampanie przeciwko przemocy wobec
kobiet, prowadzą edukację, wysyłają listy do rządów i do firm naruszających
prawa człowieka. I w imię solidarności obrońcy i obrończynie praw człowieka,
zarówno homo jak hetero, bi czy trans, biorą udział w marszach równości,
paradach, w Dniach Dumy Gejowskiej. Jak pisze Desmond Tutu: „Nie możemy nienawiścią odpowiadać na nienawiść”.
Możemy jedynie odpowiedzieć na nią miłością, zrozumieniem, wiarą i
zaangażowaniem na rzecz sprawiedliwości.”
Anna Dzierzgowska (pierwszy raz opublikowany w wewnętrznym magazynie
polskiej sekcji AI)
14 i 15 października odbyło się w Łodzi
trzecie już ogólnopolskie Forum Dyskusyjno-Filmowe „Przeciw Homofobii”, zorganizowane
przez łódzki oddział Kampanii Przeciw Homofobii przy wsparciu Fundacji Róży
Luksemburg, oraz wielu sojuszników. Forum rozpoczęła konferencja naukowa na Wydziale
Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ, zatytułowana „Homofobia, mizoginia, ciemnogród –
burzliwe dzieje kontrowersyjnych ustaw”, której organizatorem była Katedra
Socjologii Polityki i Moralności UŁ. Konferencja poświęcona była refleksji nad
przebiegiem prac związanych z ustawami: o równym statusie, o planowanym
rodzicielstwie, o rejestrowanych związkach partnerskich, funduszu
alimentacyjnym oraz o przeciwdziałaniu przemocy. Uczestnicy dyskutowali o
politycznym aspekcie dyskryminacji i perspektywach demokracji w Polsce. Wśród
referentów znaleźli się zarówno naukowcy, politycy, jak i przedstawiciele
organizacji pozarządowych walczących z dyskryminacją. Pierwszy referat przedstawiła Zdzisława
Janowska, profesor na Wydziale Zarządzania UŁ, szefowa Międzynarodowej Fundacji
Kobiet, senator (UP, SDPL), która wraz z Parlamentarną Grupą Kobiet walczyła o
uchwalenie ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Opowiadała o barierach,
na jakie napotykał projekt ustawy, i o strategiach używanych w jego promocji. Z
powodu nieobecności Grzegorza Matuszaka, profesora w Katedrze Socjologii
Polityki i Moralności i senatora (SLD) odczytano tekst jego referatu,
dotyczącego recepcji projektu ustawy o związkach partnerskich wśród senatorów –
tekst okraszony był licznymi cytatami. Gościem specjalnym piątkowej sesji była Maria
Szyszkowska, także profesor i polityk, niedoszła kandydatka na urząd
prezydenta. Mówiła o braku wolności ideologicznej i światopoglądowej,
nawoływała do przełamania dominacji jednego obowiązującego systemu wartości. Profesor
Irena Reszke z IFiS PAN, która zajmuje się stereotypami płci oraz pozycją
zawodową i społeczną kobiet, autorka fundamentalnej pracy omawiającej
teoretyczne wyjaśnienia nierówności płci, starała się wyjaśnić przyczyny braku akceptacji
projektu ustawy o równym statusie w parlamencie. Wskazała na rolę pomijanych
najczęściej w analizach czynnikach społecznych – sprzeczności idei równości
kobiet i mężczyzn z innymi społecznymi wartościami. Niezależnie od ugrupowania
i rodzaju retoryki, każdy klub poselski postrzegał – mówiła profesor Reszke – ewentualne
uchwalenie ustawy o równym statusie jako zagrożenie pewnych swoich interesów i wartości.
I tak posłanki z partii prawicowych postrzegały promowanie równości płci jako
zagrożenie dla rodziny, a kluby partii uznawanych za lewicowe uważały
uchwalenie ustawy za zagrożenie wartości, jaki miał dla nich „święty spokój” –
wypracowany konsensus z kościołem i prawicą w kwestiach obyczajowo-światopoglądowych.
Podobnie jak przedmówcy, profesor Reszke zwracała uwagę na brak solidarności
kobiet – to także parlamentarzystki występowały przeciw projektowi. Starała się
wyjaśnić to zjawisko, zwracała uwagę na fakt, że kobiety nie stanowią
jednorodnego środowiska, reprezentują różne grupy interesów. Jednak to nie brak
solidarności kobiet pogrążył projekt ustawy – nawet gdyby wszystkie
parlamentarzystki głosowały „:za” było ich zbyt mało. Natomiast jednym z
powodów odrzucania projektów ustawy jest wiara części parlamentarzystów w naturalność
podziału sfer działalności na męską i kobiecą. Innym czynnikiem była obawa
przed „czającym się w tle” problemem nowelizacji ustawy antyaborcyjnej. O ideologizacji współczesnej pedagogiki
rodziny mówiła dr Renata Szczepanik z WSHE, przez lata filar łódzkich organizacji
pozarządowych działających na rzecz kobiet: Centrum Praw Kobiet i Niezależnej
Inicjatywy Kobiet - NIKE. Zwracała uwagę na dominację tradycyjnej i zgodnej z
nauczaniem kościół katolickiego rodziny we współczesnym naukowym piśmiennictwie
i kształceniu. Agata Zakrzewska, prawniczka, szefowa łódzkiego Centrum Praw
Kobiet mówiła o losach ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – i o wątpliwościach,
co do jej skuteczności już na starcie. Ta tak potrzebna ustawa była bowiem
wielokrotnie przeredagowywana, projekt podlegał różnym naciskom, i jej zapisy
nie są pozytywnie oceniane przez praktyków. Magdalena Rek i Wojciech Woźniak, doktoranci w
Instytucie Socjologii UŁ, przedstawili opinie posłów o zjawiskach dziedziczenia
nierówności i wykluczenia społecznego. Analiza tych opinii wskazuje, że wiedza
polityków, którzy sami zgłosili akces do komisji polityki społecznej, na ten temat
jest więcej niż skromna, a opinie mają charakter zdroworozsądkowy, ideologiczny
i odwołują się do stereotypów, a sami ankietowani reprezentują postawy dalekie
od zaangażowania w problematykę społeczną. W sesji popołudniowej mówiono przede wszystkim
o społecznych uwarunkowaniach prawnego zalegalizowania związków partnerskich. Marzena
Chińcz, która reprezentowała Fundację LORGA oraz portal Lesbijka.org (gdzie również
ukazała się relacja i fotoreportaż z konferencji) mówiła o tym, że omawiana
przez uczestników kontrowersyjność niektórych ustaw jest spowodowana lękiem przed
zmiana społeczną, która w rzeczywistości została zapoczątkowana i powoli się
toczy – i której nic nie jest w stanie zatrzymać. Ania Dankiewicz, studentka
socjologii na UŁ, w referacie „Tolerancja czy pragmatyzm-co skłoniło Holendrów
do zalegalizowania związków homoseksualnych" wskazywała, że to nie
tolerancja, a pragmatyzm leży u podstaw tak zwanej holenderskiej tolerancji. A
więc nasz polski brak tolerancji może nie być wcale niepokonana barierą na
drodze do równości – o ile potrafimy być pragmatyczni – taki optymistyczny
wniosek wypływa z tej analizy. Michał Płaczek (Porozumienie Kobiet 8 Marca)
mówił o poszukiwaniu języka i tożsamości kulturowej środowiska LGTB przede
wszystkim w świetle utworów literackich z nurtu queer. Porównywał światy
"Lubiewa" oraz "Trzech panów w łóżku nie licząc kota", i wskazywał
na istotne różnice w budowie autodefinicji geja. O ile gej Żurawieckiego to osobnik,
który ma swoje miejsce w popkulturowym skomercjalizowanym światku, o tyle dla
mieszkańca małego miasteczka jest całkowicie sztuczny i obcy – jemu bliższa
będzie sportretowana przez Witkowskiego „ciota”. Tomasz Drabowicz, który
reprezentował Instytut Socjologii UŁ oraz KPH Łódź mówił o zjawisku
heteroseksizmu, opisał jego źródła oraz współczesne konsekwencje. To uwarunkowany
historycznie i ideologicznie heteroseksizm jest bowiem odpowiedzialny za
homofobię – mówił. Marta Konarzewska, doktorantka na kulturoznawstwie UŁ i
członkini nieformalnej grupy Łódź Gender, wygłosiła referat zatytułowany „Kilka
lesbijskich słów’, którego tematem było wpisanie głosu lesbijek do sfery
dyskursu: „LESteśmy” zamiast „jesteśmy”, oraz poszukiwanie alternatywnego
języka w les-literaturze. Po Marcie głos zabrał Tomek Felczak, (student
polonistyki, członek KPH Łódź i grupy Łódź Gender). Tomek mówił o
pro-feminizmie, i postulował stworzenie ruchu społecznego mężczyzn na rzecz
równości. Sobotnią sesję rozpoczęło wystąpienie Wandy Nowickiej,
szefowej Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która kandydowała w
tym roku do senatu. Mówiła o losach projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie,
a także o jego trudnej – w perspektywie zachodzących właśnie zmian politycznych
- przyszłości. Katarzyna Hanke, studentka socjologii, stypendystka fundacji im.
H. Boella, mówiła o WTO z perspektywy gender mainstreaming. Małgorzata
Kotowska, absolwentka gender studies na UW, swoje wystąpienie poświęciła
zjawisku wykluczenia społecznego młodych kobiet ze względu na macierzyństwo.
Zwracała uwagę na sprzeczność obowiązkowej definicji kobiety – matki i matki –
Polki z rzeczywistą sytuacją kobiet, które na skutek macierzyństwa znajdują się
na społecznym marginesie. O wykluczeniu matek wychowujących dzieci samodzielnie
mówiła dr Iza Desperak (Katedra Socjologii Polityki i Moralności UŁ i Łódź
Gender). Wskazywała na symboliczny wymiar likwidacji Funduszu Alimentacyjnego.
Wyniki badania przeprowadzonego przez krakowskie Centrum Praw Kobiet (raport „Alimentare
znaczy jeść”), a ujawniające przyczyny nieskuteczności egzekucji alimentów
przez komorników przedstawiła w zastępstwie krakowskich koleżanek Ania Lazari, (NIKE,
CPK). O tym jak zmiana społeczna zmienia
definiowanie kobiecości mówiła Karolina Messyasz, (doktorantka UŁ, stowarzyszenie
INTERAKCJE) w referacie „Uczestnictwo kobiet w sferze publicznej a ich udział w
rynku dóbr konsumpcyjnych. Czy polityka nadal jest sferą władzy realnej?” Mówiła
o konsumpcji jako o formie uczestnictwa w sferze publicznej, a także o ograniczeniach,
jakie odczuwają kobiety, a które Tomasz Szlendak nazywa „smyczami”. Sesję
zakończył referat Łukasza Kutyło, doktoranta UŁ, i współinicjatora pierwszego łódzkiego
eventu ósmomarcowego, o antysemityzmie. Łukasz z jednej strony pokazał korzenie
i mechanizmy antysemityzmu, z drugiej sportretował antysemityzm jako uniwersalne
zjawisko poszukiwania wroga, w którym jeden wróg, na przykład Żyd może być
zastąpiony przez innego – choćby geja. Referat współgrał ze zdjęciami Jarka
Kubiaka, ozdabiającymi salę obrad. Referaty prowokowały liczne i bardzo ożywione
dyskusje, które przenosiły się w kuluary, na stołówkę gdzie jedliśmy obiad, a
także na inne wydarzenia forum. Dodatkową atrakcją była wizyta internetowej księgarni
„Feminoteka”, a także fotograficzna oprawa konferencji. Goście otrzymali tez
obszerne materiały dotyczące tematu konferencji – w tym teksty projektów ustaw. Kolejnym wydarzeniem Forum było to otwarcie wystawę
fotograficznej Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny „Moje życie- Moja
decyzja” w klubie La Foufoune. Nie była to jedyna wystawa fotografii, na konferencji
prezentowano zdjęcia Jarka Kubiaka „Twoja nietolerancja”, której tematem jest
mowa nienawiści na łódzkich murach. Można było też obejrzeć zdjęcia
dokumentujące wystawę zdjęć, która od Łodzi triumfalnie wędruje po kolejnych
polskich miastach, a także jej pierwowzór – amerykański projekt GAP. Ta
prezentacja miała odczarować przekaz, jaki niosła tamta pseudowystawa, choćby
poprzez odkrycie tajemniczej tożsamości autorów projektu. W przeciwieństwie do
przechodniów epatowanych krwawymi zdjęciami w centralnym punkcie miasta, goście
konferencji mogli pozwolić sobie na chłodną analizę tej fotomanipalucji. W
kinie Cytryna zaś zawisła inna foto-wystawa „Stop seksizmowi w reklamie” autorstwa
Agnieszki Kraski, składająca się z dowcipnych pastiszy najbardziej
seksistowskich reklam. Zgodnie z tradycją Forum w kinie Cytryna oglądaliśmy też
filmy: krótki metraż „Lęki” Lucyny Dąbrowskiej i „Peace talk” Jenifer Malmqvist
z łódzkiej filmówki oraz “Tolerancję” - szwedzki dokument na temat wydarzeń
podczas Marszu Tolerancji w Krakowie w 2004, a także „Lato miłości”, „Złe
wychowanie” i „Samotne”. Zwieńczeniem forum były sobotnie pokazy warsztatów antydyskryminacyjnych.
godz. 18.00 otwarcie wystawy „Moje życie moja decyzja” Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania
Rodziny
godz. 20.15 otwarcie przeglądu
filmowego w kinie Cytryna
projekcja filmu „Lato miłości”
sobota 15 października wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego
ul. Rewolucji 41 sala C-101
9.30 – 12.30 obrady
12.30 obiad
godz. 13.00 otwarcie mini wystawy fotograficznej „Stop seksizmowi w reklamie” kino
Cytryna, ul. Zachodnia 81/83 i ciąg dalszy forum filmowego
13.30 „Samotne”
15.15 „Złe wychowanie”
17.00 krótki metraż – wstęp wolny
”Lęki”Lucyna Dąbrowska:
„Peace talk”Jenifer
Malmqvist
“Tolerancja” -szwedzki
dokument na temat wydarzeń podczas Marszu Tolerancji w Krakowie w 2004
18.00-21.00pokaz warsztatów
antydyskryminacyjnych prowadzonych w szkołach
Centrum Praw Kobiet, Piotrkowska 115, I
p
grupa Łódź Gender, KPH Łódź, Anna
Szerszeń i Agnieszka Szewc
Program konferencji „Homofobia, mizoginia, ciemnogród – burzliwe dzieje
kontrowersyjnych ustaw”
piątek 14 października
sesja przedpołudniowa
Zdzisława Janowska
– UŁ - Działania Parlamentarnej Grupy Kobiet na rzecz równego statusu kobiet i
mężczyzn
Irena Reszke- Powody
odrzucania projektów ustaw o równym statusie przez polski parlament
Grzegorz Matuszak
- UŁ - Parlamentarzyści wobec projektu ustawy o związkach partnerskich
Renata Szczepanik
- WSHE, NIKE - Współczesna rodzina polska w piśmiennictwie pedagogicznym
Agata Zakrzewska -
CPK Łódź - Przeciwko przemocy w rodzinie
Karolina Messyasz
- UŁ, Interakcje - Uczestnictwo kobiet w sferze publicznej a ich udział w rynku dóbr
konsumpcyjnych. Czy polityka nadal jest sferą władzy realnej?
Magdalena Rek,
Wojciech Woźniak – UŁ – Dziedziczenie nierówności jako problem
polityki – opinie polskich parlamentarzystów
sesja popołudniowa
Marzena Chińcz -
Prezes Fundacji Lorga, portal Lesbijka.org - „Niewygodne" ustawy - lustrem
lęku przed rozwojem.
Ania Dankiewicz –
UŁ - Tolerancja
czy pragmatyzm-co skłoniło Holendrów do
zalegalizowania związków homoseksualnych
Michał Płaczek,
Porozumienie Kobiet 8 marca - Poszukiwanie
języka i tożsamości kulturowej środowiska LGTB w świetle dyskursu organizacji
LGTB, a także utworów literackich z nurtu queer ("Lubiewo" oraz
"Trzech panów w łóżku nie licząc kota")
Tomasz Drabowicz –
UŁ, KPH Łódź – Źródła i konsekwencje heteroseksizmu
Marta Konarzewska
UŁ, Łódź Gender – Kilka lesbijskich słów
Tomasz Felczak –
KPH Łódź, Łódź Gender – Pro-feminizm. Mężczyźni na rzecz równości
Łukasz Kutyło – UŁ
– Antysemityzm.
W poszukiwaniu wroga
sobota 15 października
Wanda Nowicka -Federacja
na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – O ustawie antyaborcyjnej i projekcie ustawy
o planowaniu rodziny
Małgorzata
Kotowska – UW - Wykluczenie społeczne młodych kobiet ze względu na macierzyństwo
Iza Desperak – UŁ
- Likwidacja
Funduszu Alimentacyjnego – czytelny komunikat o nienormatywności rodzin niepełnych
Ania Lazari -NIKE,
CPK – „Alimentare znaczy jeść” - prezentacja raportu o egzekucji komorniczej
alimentów
Pośród
bardziej sympatycznych ludzi Kościoła, należy mówić nie tyle o pogardzie dla
kobiet, co ich ignorowaniu. Żyją owi ludzie jakby kobiety nie istniały. I tak
Jan XXIII w 1948 roku w swym dzienniku duchowym napisał: „Po przeszło
czterdziestu latach zachowałem jeszcze w pamięci budujące wspomnienie rozmów
prowadzonych w Bergamo z moim czcigodnym biskupem Radinim Tedeschi. O osobach z
Watykanu, od Ojca świętego aż do najostatniejszej, nigdy nie słyszałem ani
jednego słowa, zawierającego najlżejszy bodaj odcień niegrzeczności czy braku
szacunku. Także o kobietach i sprawach kobiecych nigdy ani słowa, nigdy, jak
gdyby nie istniały na tym świecie. To bezwzględne milczenie- zachowane także w
poufnych rozmowach- na temat kobiet było jedną z najwymowniejszych i najgłębszych
lekcji z czasów młodości także kapłańskiej. Jeszcze teraz jestem wdzięczny
szlachetnej i błogosławionej pamięci tego, który tak mnie wychował.” Dla
tego ekskluzywnego świata mężczyzn, tego terrarium bez kobiet, w którym poruszają
się papieże i ich wychowawcy, i które przez totalną izolację ma ich bronić
przed wszystkim, co uważaliby za początek największego błędu, jaki popełnili,
mianowicie przed dostrzeganiem drugiej połowy ludzkości, otóż dla tego
kościelnego getta mężczyzn, są kobiety obiektem godnym tylko ignorowania. Taka
postawa należy do całego łańcucha zarządzeń służących ochronie celibatariuszy w
celu utrzymania ich starokawalerskiej czystości i wyjątkowości ich świata.
Starają się tak postępować „jak gdyby kobiety nie istniały” i w tych
surrealistycznych usiłowaniach zanurzyć w raju z czasów, gdy Bóg nie stworzył
jeszcze Ewy. W swej infantylnej ucieczce w rodzaj męskiej macicy świata
pozbawionego kobiet, nie są w stanie dostrzec świata rzeczywistego, świata
pełnego kobiet i mężczyzn, a to znaczy świata ludzi.
Kampania
Przeciw Homofobii powstała w 2001 roku i jest jedną z najprężniej działających
organizacji na rzecz praw osób homoseksualnych. Więcej
na temat organizacji możecie przeczytać na stronie:
Łódzki
oddział powstał w czerwcu 2004 roku. Obecnie liczy kilkunastu członków i
znacznie wielu sympatyków, którzy wspierają nas w każdy możliwy sposób. Na
swoim koncie mamy szereg udanych akcji w naszym mieście, które promowały
postawy tolerancji wobec osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych.
Swoimi działaniami staramy się wspierać wszelkie akcje mające na celu
zwalczanie dyskryminacji i uprzedzeń jakie mogą dotknąć człowieka ze względu na
jego orientację seksualną. Jeśli
nie są Ci obce zagadnienia, którymi się zajmujemy, zapraszamy na nasze
zebrania, które odbywają się w każdą sobotę o godzinie 18, w biurze łódzkiego Centrum
Praw Kobiet, mieszczącego się w budynku przy ulicy Piotrkowskiej 115.
10 rzeczy, które może zrobić mężczyzna by położyć kres seksizmowi i męskiej przemocy
Czytaj.
Czytaj artykuły, eseje, książki dotyczące męskości, nierówności płci i źródła
przemocy seksualnej. Ucz się sam i ucz innych. Poznaj związki, jakie
zachodzą pomiędzy układem sił w całym społeczeństwie a konfliktami pomiędzy
mężczyzną i kobietą.
Staraj
się zrozumieć, w jaki sposób Twoje własne postawy i czyny podtrzymują
seksizm i przemoc. Pracuj nad tym by to zmienić.
·Kontrolowanie kobiet poprzez pogróżki, zastraszanie, zmuszanie do
pozostawania ze sobą.
·Agresywne, krzywdzące wypowiedzi adresowane do kobiet- obelgi,
drwiny, wulgaryzmy.
Protestuj-
nie puszczaj mimo uszu seksistowskich, rasistowskich, homofobicznych dowcipów
i uwag- protestuj! Bojkotuj wydawnictwa, kluby, widowiska, filmy, książki,
reklamowane produkty, które pozwalają sobie na tego typu dowcipy i uwagi.
Reaguj
na przejawy homofobii i staraj się jej przeciwstawiać. Dyskryminacja gejów
i lesbijek jest kluczowa dla utrwalania i usztywniania restrykcyjnych ról płciowych.
Nie
sponsoruj seksizmu. Nie kupuj gazet, nie wypożyczaj kaset, nie słuchaj
muzyki, w których się degraduje i obraża kobiety, gdzie wspiera się
przemoc wobec kobiet. Protestuj przeciwko seksizmowi w mediach.
Wspieraj
w wyborach tych kandydatów i kandydatki, którzy opowiadają się za pełną
równością społeczną, polityczną i ekonomiczną zarówno kobiet jak i
mężczyzn. Przeciwstawiaj się tym, którzy tego nie czynią
Działaj
na rzecz zwiększania wydatków ze środków publicznych na schroniska dla
kobiet- ofiar przemocy i system pomocy dla ofiar gwałtu. Zapewnij własne
wsparcie finansowe i pracę na zasadach wolontariatu w szkołach, w
ośrodkach młodzieżowych, działalność polityczną.
Proponuj
i wspieraj takie zmiany w systemie oświaty, które zapewniają edukację
zmierzającą do powstrzymania seksizmu i przemocy. Zachęcaj do udziału w seminariach
i warsztatach dotyczących seksizmu i przemocy ze strony mężczyzn wobec kobiet.
Stwórz
grupę mężczyzn pracującą nad przezwyciężeniem seksizmu i przemocy.
Wraz
z feministkami staraj się położyć kres wszelkim formom przemocy i
przymusu.
Seksizm- negatywne, wrogie
przekonania i postawy wobec jakiejś osoby, żywienie do niej uprzedzeń i
dyskryminowanie jej z powodu płci- w kulturze patriarchalnej odnosi się
najczęściej do kobiet.