Kampania Przeciw Homofobii
Kategorie: Wszystkie | Działamy, działamy | Feministycznie | O nas | Queer
RSS
poniedziałek, 27 lutego 2006
Manifa 2006 - "Równość - zróbmy to razem"


Program Manify w Łodzi

3 marca (piątek), godz.19 - Bałucki Ośrodek Kultury „Rondo” ul. Limanowskiego 166.

Wystawa zdjęć francuskiej fotografki Marie Dorigny zatytułowana „Kocham cię, biję cię”. Prezentowane zdjęcia będą dotyczyły przemocy domowej wobec kobiet w Rosji.
Wystawa Amnesty International ma zwrócić uwagę na wciąż narastający problem jakim jest przemoc w rodzinie wobec kobiet. Co godzinę w Federacji Rosyjskiej jedna kobieta ginie z ręki swojego krewnego, partnera lub byłego partnera. Przemoc domowa nadal nie jest w Rosji uznawana za przestępstwo. Ofiary przemocy domowej nie mają gdzie szukać pomocy, bo w całym kraju, liczącym ponad 144 miliony mieszkańców, jest tylko kilka schronisk dla ofiar przemocy.

4 marca (sobota), godz. 11-20:30 – Katedra Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego, ul. Franciszkańska 1 [Pałac Biedermanna].

Specjalna edycja Wolnej Wszechnicy przy współudziale Sekcji Sztuki Współczesnej Katedry Historii Sztuki UŁ.
11:00- „O kobietach meblach i manekinach w sztuce”- wykład Katarzyny Tomczak.
13:00- „Współczesna sztuka kobiet”- wykład Radosława Kosiady.
Prelegenci są studentami trzeciego roku historii sztuki.

15:00- Gender dla niewtajemniczonych – warsztaty Amnesty International.
18:30- Gender dla średniozaawansowanych – warsztat Nieformalnej Grupy Łódź Gender, prowadzenie Karolina Siedlanowska i Jarek Kubiak

5 marca (niedziela), godz. 11- 18:30 - Katedra Historii Sztuki Uniwersytetu Łódzkiego, ul. Franciszkańska 1 [Pałac Biedermanna].

11:00- „Odzyskać mohair” – warsztat szydełkowania. Wykonujemy tęczowe berety na Manifę.
13:00- „Warunki pracy kobiet w przemyśle odzieżowym" – prezentacja raportu Koalicji Karat, dr Izabela Desperak, Karolina Siedlanowska.
15:00- Gender dla niewtajemniczonych – warsztaty Amnesty International.

8 marca (środa), godz. 16 -18 – Pasaż Schillera

„Manifa 2006- Równość – zróbmy to razem”


godz.21 – Kino Cytryna, ul. Zachodnia 81/83

Przegląd filmowy w ramach „Mechanicznej Cytryny”.

W programie:

  • pokazy filmów krótkometrażowych „Peace talk”, „Angel Schmangel” oraz spotkanie z ich autorka, Jennifer Malmquist. Ponadto film „Wszystko będzie” Małgorzaty Ząbkowskiej i Magdy Pięty.
  • Pokaz filmów kampanijnych Amnesty Inernational akcji „Stop Przemocy Wobec Kobiet”.
  • „Orlando”- film na podstawie powieści Wirginii Woolf. To wspaniałe, poetyckie dzieło reżyserki Sally Potter, ocierające się o genialność, z zachwycającą kreacją Tildy Swinton. To ubrana w piękne obrazy opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości. Film idealnie pasuje do prezentowanych w tym roku przez nas haseł manifowych.
środa, 14 grudnia 2005
.
__________



__________
13:42, kph_lodz , Queer
Link Komentarze (3) »
wtorek, 29 listopada 2005
"Miasto Tuwima wszystko przetrzyma"

Nieformalna Grupa Łódź Gender, łódzki oddział Kampanii Przeciw Homofobii, Centrum Praw Kobiet oraz Federacja Anarchistyczna – organizatorzy pokojowego wiecu „Solidarni z Poznaniem” w ramach Akcji Reanimacji Polskiej Demokracji, dziękują wszystkim przybyłym w to deszczowe, niedzielne południe na Pasaż Schillera.
Razem ukazaliśmy niezadowolenie i niepokój związany ze stanem naszej demokracji. Razem zaprotestowaliśmy przeciwko łamaniu w Polsce konstytucji i podstawowych praw osobistych każdego człowieka. Razem, wraz z uczestnikami innych wieców w całym kraju pokazaliśmy naszą siłę, głośno krzyczeliśmy „NIE”!

Stanowisko organizatorów i organizatorek wiecu.

Zebraliśmy się tu z powodu tej oto książeczki – Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Przypomnijmy, że Konstytucja ta jest najwyższym prawem RP (art. 8, ust. 1). Gwarantuje nam ona – wolnym i równym obywatelom i obywatelkom Rzeczypospolitej – prawną ochronę wolności człowieka (art. 31, ust. 1). Mówi też o tym, że “Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne” (art. 32, ust. 1) i że “Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” (art. 32, ust. 2) oraz że “Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym” (art. 25, ust. 2). W artykule 54 stwierdza, że „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji”, a w artykule 57, że “Każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”. Jednocześnie obowiązująca Konstytucja zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się do metod i praktyk nazizmu i faszyzmu (art. 13).
Zebrani zwrócili uwagę na to, co dzieje się w naszej Ojczyźnie. Oto widzimy pokojową demonstrację na rzecz równouprawnienia kobiet, niepełnosprawnych, mniejszości etnicznych, religijnych, światopoglądowych i seksualnych – brutalnie rozpędzoną przez policję przy akompaniamencie okrzyków prawicowych bojówkarzy i zwykłych chuliganów: “Zrobimy z wami to, co Hitler zrobił z Żydami”. Oto widzimy tych samych prawicowych bojówkarzy, którzy w sposób legalny i pod ochroną policji maszerują ulicami naszych miast, świętując rocznice antysemickich pogromów i szerząc nienawiść na tle narodowościowym i rasowym. Oto słyszymy polityków partii rządzącej, którzy zachwalają metody sprawowania władzy faszystowskich zbrodniarzy – generałów Franco i Pinocheta, a przy każdej okazji publicznie obnoszą się ze swoją ignorancją i postulują na przykład, by państwo tworzyło “ośrodki leczenia” z homoseksualizmu – co stanowi powtórzenie działań praktykowanych ongiś przez Hitlera. Oto mamy polityków partii rzekomo opozycyjnej, którzy publicznie deklarują, że bicie w policyjnych “sukach” uczestników pokojowej demonstracji nie jest w dzisiejszej Polsce poważnym problemem. Oto czytamy wypowiedź uznawanego za autorytet moralny byłego opozycjonisty i laureata Pokojowej Nagrody Nobla Lecha Wałęsy, że on sam wydałby policji w Poznaniu “ostrzejsze rozkazy”, a uczestników Marszu ukarałby więzieniem za pokojowe wyrażanie swoich poglądów. Oto wreszcie próbuje się nam wmówić, że w Polsce obowiązuje i obowiązywać musi jeden tylko system wartości.
Ponad 35 lat temu Stefan Kisielewski mówił, że Polską rządzi “dyktatura ciemniaków”. Zastanówmy się, jak sytuacja wygląda dzisiaj? Jednym z pierwszych samodzielnych posunięć nowego prawicowego rządu była likwidacja urzędu odpowiedzialnego za walkę z dyskryminacją. Wniesiono projekt zaostrzenia i tak już absurdalnie restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej. Zapowiedziano zaprzestanie jakiejkolwiek refundacji środków antykoncepcyjnych, odrzucono pomysł finansowania zabiegów zapłodnienia in vitro z publicznych pieniędzy. Blokuje się wprowadzenie rzetelnej, niezideologizowanej a zgodnej ze stanem współczesnej nauki edukacji seksualnej, a rząd udziela moralnego i materialnego wsparcia fundamentalistom religijnym. Zakazuje się demonstracji niezgodnych z “jedynie słusznym” systemem wartości, a gdy odbywają się one pomimo niekonstytucyjnego zakazu – brutalnie się je rozpędza.
Wydaje się, że jako kraj pogrążamy się w bezprawiu, ciemnocie i ignorancji. Na to jednak naszej zgody nie ma i być nie może. My – wolni obywatele i obywatelki Rzeczpospolitej – nie damy sobie odebrać naszych gwarantowanych konstytucyjnie uprawnień i swobód. Po to zebraliśmy się dzisiaj w tym miejscu, nasza demokracja wymaga natychmiastowej reanimacji. Przesłanie tego wiecu jest proste: my, ludzie wolni, nie pozwolimy łamać naszych konstytucyjnych praw i wolności. Ci, którzy zechcą je złamać, niech liczą się z konsekwencjami określonymi w ustawie zasadniczej.
Jesteśmy tu po to, by pokazać, że Polska wolna, demokratyczna, pluralistyczna, świecka, tolerancyjna i postępowa – nie zginęła, bo nie zginęli jeszcze ludzie oddani urzeczywistnianiu jej ideałów. Naszą wolność, nasze wartości, naszą Konstytucję obronimy i utwierdzimy, a ci, którzy wysyłają nas do gazu, wylądują tam, gdzie ich miejsce – na marginesie społecznym.





piątek, 25 listopada 2005
Marsz równości idzie dalej

Ogólnopolski Komitet „Solidarność z Poznaniem"

zaprasza serdecznie do udziału w wiecach solidarności z Poznaniem:

REANIMACJA DEMOKRACJI.
MARSZ RÓWNOŚCI IDZIE DALEJ!

Ogólnopolskie wiece solidarności z Poznaniem

26 (sobota) i 27 (niedziela) listopada 2005
Elbląg, Gdańsk, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Rzeszów, Toruń,Warszawa, Wrocław

Wypadki poznańskie – wydany przez władze Poznania zakaz Marszu Równości, a potem brutalne pacyfikowanie przez policję pokojowego zgromadzenia – pokazały, że Polska nie jest państwem prawa. Władza publiczna udowodniła właśnie, że ma za nic konstytucję i wolności obywatelskie. Kierując się czysto ideologicznymi względami i doraźnym interesem politycznym nie tylko uniemożliwia obywatelom i obywatelkom wyrażanie swoich poglądów, ale też pozwala, by faszystowskie bojówki i policja bezkarnie atakowały bezbronnych ludzi. Gdyby władza nie złamała prawa do organizowania zgromadzeń, nigdy by do tego nie doszło. Przypomnijmy, że 11 listopada br. agresywna demonstracja ONR-owska mogła manifestować legalnie chroniona przez policję. Biorąc pod uwagę efekt zakazu, pobitych uczestników marszu, władze z całą pewnością nie miały na celu zapewnienia komukolwiek bezpieczeństwa.
Polska demokracja wymaga reanimacji. W najbliższy weekend 26 (sobota) i 27 (niedziela) listopada w różnych miastach w Polsce (m.in. w Elblągu, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Warszawie) odbędą się pokojowe manifestacje na znak solidarności z Poznaniem. Wiece są wyrazem protestu przeciwko postępującemu procesowi ograniczania i łamania praw człowieka w Polsce. To jest chwila, żeby pokazać władzy, że nie godzimy się na nowe warunki wolności tylko dla wybranych obywateli o prawicowych poglądach.
W samym Poznaniu, dokładnie tydzień po tym, co się stało, w tym samym miejscu, odbędzie się wiec w obronie demokracji i demonstracji. Marsz Równości idzie dalej!
Marsz Równości nie zatrzymał się na Półwiejskiej w Poznaniu. Marsz Równości idzie dalej po całym kraju.

Mówimy NIE dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, orientację seksualną, kolor skóry, wyznanie czy poglądy polityczne.
Mówimy NIE łamaniu podstawowych praw człowieka i wolności obywatelskich.
Mówimy NIE zakazowi odbywania pokojowych zgromadzeń i wyrażania swoich poglądów.

Mówimy TAK demokracji, tolerancji i solidarności z grupami dyskryminowanymi.
Mówimy TAK wolności zgromadzeń.
Mówimy TAK wolności wyrażania swoich poglądów.

**************************************************************************
Zaproszenie do udziału w pokojowym wiecu – w ramach Akcji Reanimacji Polskiej Demokracji
**************************************************************************

Nieformalna Grupa Łódź Gender, łódzki oddział Kampanii Przeciw Homofobii, Centrum Praw Kobiet, Federacja Anarchistyczna oraz inne osoby zatroskane stanem polskiej demokracji serdecznie zapraszają do udziału w stacjonarnym wiecu, który odbędzie się w najbliższą niedzielę, 27 listopada 2005 w godzinach 12.00-13.00, w Pasażu Schillera.
Przychodząc na wiec zaprotestujesz przeciwko łamaniu prawa do wolności zgromadzeń. Zakaz Marszu Równości i dotyka nas wszystkich. NIE - DLA ŁAMANIA KONSTYTUCJI! NIGDY WIĘCEJ OKRZYKÓW: „Zrobimy z Wami to, co Hitler zrobił z Żydami!”.
Tylko wspólnymi siłami możemy obronić naszą Konstytucję. Tylko okazując zwykłą, ludzką solidarność z uczestnikami i uczestniczkami poznańskiego Marszu Równości, możemy zagwarantować realne przestrzeganie przepisów antydyskryminacyjnych (Art. 32, ust. 2: „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.”) i wolnościowych (Art. 25, ust. 2: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.”; art. 54, ust. 1: „Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.”).

Elbląg, 27 listopada (niedziela), godz. 18.00, Pl. Słowiański

Gdańsk, 27 listopada (niedziela), godz. 13.00, Plac Trzech Krzyży

Katowice, 27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Plac Szewczyka pod estakadą przy Dworcu Głównym

Kraków, 26 listopada (sobota), godz. 14.00, Rynek Główny przy Wieży Ratuszowej


Łódź,
27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Pasaż Schillera


Poznań, 26 listopada (sobota), godz. 15.00, ul. Półwiejska 42


Rzeszów, 27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Urząd Wojewódzki przy ul. Grunwaldzkiej


Toruń, 27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Pod Pomnikiem Kopernika

Warszawa, 27 listopada (niedziela), godz. 12.00, Pl. Konstytucji (między ul. Koszykową i Śniadeckich)

Wrocław
, 27 listopada (niedziela), godz. 15.00, na Rynku pod Pręgierzem

piątek, 11 listopada 2005
Orientacja Amnesty

„Orientacja seksualna, tak jak płeć lub [kolor skóry] określa jeden z podstawowych aspektów ludzkiej tożsamości. Jak stwierdza się w pierwszych słowach Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, podstawą praw człowieka jest uznanie przyrodzonej godności i wartości osoby ludzkiej. [...] Nadając konkretną treść najgłębszym odczuciom ludzkiego serca, najskrytszym pragnieniom umysłu i najbardziej intymnym potrzebom ciała, orientacja seksualna stanowi samo centrum ludzkiego prawa do fizycznej i psychicznej integralności. Prawo to musi obejmować pełną swobodę określania i wyrażania orientacji seksualnej, wolnej od wszelkiej nierówności, lęku i dyskryminacji” – te słowa pochodzą z raportu „Zbrodnie nienawiści, zmowa milczenia, wydanego przez Amnesty International w 2001 roku, w ramach kampanii „Stop Torturom!”.
Amnesty International od dawna zajmuje się prawami osób należących do mniejszości seksualnych. Już w latach osiemdziesiątych potępiała pseudomedyczne „terapie”, przeprowadzane na więźniach celem zmiany orientacji seksualnej. Osoby, więzione jedynie z powodu swojej orientacji seksualnej, lub z powodu zaangażowania w działania na rzecz osób należących do mniejszości seksualnych, są uznawane za więźniów sumienia. W 1994 roku przeprowadzona została kampania „Breaking the Silence” przeciwko łamaniu praw człowieka ze względu na orientację seksualną. Raport „Zbrodnie nienawiści, zmowa milczenia”, był pierwszym raportem poświęconym w całości prześladowaniom ze względu na tożsamość seksualną. Niemiecka sekcja Amnesty International przygotowała książkę „Das Schweigen brechen”, wydaną w 2003 roku w Polsce pod tytułem „Przełamać milczenie. Łamanie praw człowieka ze względu na orientację seksualną.”

Zmowa milczenia

Nie przypadkiem w tytułach kampanii czy raportów dotyczących praw mniejszości seksualnych pojawia się słowo „silence”. Homoseksualistów, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe otacza zmowa milczenia. Są „czymś”, o czym się nie mówi. Odmawia się im prawa istnienia w sferze publicznej – czego dowodem choćby dwukrotny zakaz przeprowadzenia Parady Równości w Warszawie. Niech sobie będą, ale niech o „tym” nie mówią. Po co im to? Po co mają paradować publicznie – narażą się tylko na prześladowania. A co, źle im? Przecież można być w Polsce gejem, są kluby, są takie różne miejsca. Niech tam siedzą.
To właśnie jest dyskryminacja, postawa, która według Amnesty International stanowi jedną z głównych przyczyn naruszeń praw człowieka na świecie. Dyskryminacja, nieuzasadnione, nieracjonalne różnicowanie, polega bowiem na odmawianiu pewnym osobom lub grupom osób człowieczeństwa. „Oni” są inni, gorsi. Nie zasługują na te same prawa, które mamy „my”. „Ich” problemy nie są „naszymi” problemami. „My” nie mamy z „nimi” nic wspólnego.
Wśród całego spektrum postaw homofobicznych ta, która wyraża się słowami „w zasadzie nie mam nic przeciwko nim, ale uważam, że...” jest chyba groźniejsza nawet od homofobii jawnej, przejawiającej się aktami agresji. Bowiem to właśnie brak wrażliwości na cudze cierpienie, obojętność wobec problemów „innego”, toruje drogę nienawiści. Atmosfera niechęci i obcości, zmowa milczenia wokół dyskryminacji homoseksualnych kobiet i mężczyzn stwarza klimat, w którym agresja i przemoc stają się możliwe, a działania na rzecz praw człowieka – bardzo trudne.

Apartheid i homofonia

We wstępie do wydanej przez AI książki „Sex, Love and Homophobia” arcybiskup Desmond Tutu pisze: „Uczeń spytał mnie kiedyś, czego bym sobie życzył, gdybym mógł wyrazić jedno życzenie dotyczące zniesienia niesprawiedliwości? Miałem dwa życzenia. Jedno, aby przywódcy światowi anulowali długi krajów rozwijających się [...]. Drugie, skierowane do całego świata, to życzenie, by zaprzestano prześladowań z powodu orientacji seksualnej, prześladowań, które są równie niesprawiedliwe, jak zbrodnia przeciwko ludzkości – apartheid.
Jest to sprawa zwykłej sprawiedliwości. Walczyliśmy z apartheidem w Południowej Afryce, wspierani przez ludzi z całego świata, ponieważ czarnoskórzy byli obwiniani i cierpieli z powodu czegoś, na co nie mieliśmy wpływu – naszą skórę. To samo odnosi się do orientacji seksualnej. Jest nam ona dana. Nie mógłbym walczyć przeciw dyskryminacji apartheidu, nie walcząc również przeciw dyskryminacji, która dotyka osoby homoseksualne, nawet w naszych kościołach i grupach wiary. [...]
Rodzic, który wychowuje dziecko na rasistę, niszczy dziecko, niszczy społeczność, w której żyje, niszczy nasze nadzieje na lepszy świat. Rodzic uczący dziecko, że istnieje tylko jedna orientacja seksualna, a wszystko inne jest złe, zaprzecza naszemu i własnemu człowieczeństwu.”
Słowa arcybiskupa najlepiej oddają postawę obrońców i obrończyń praw człowieka wobec dyskryminacji osób należących do mniejszości seksualnych. Orientacja seksualna jest czymś danym, jak płeć, jak kolor skóry, barwa oczu, jak grupa krwi. Homoseksualiści, lesbijki, osoby biseksualne i transpłciowe istnieli, istnieją i będą istnieć w każdym społeczeństwie, w każdym kraju, w każdej epoce historycznej. Problemem jest jedynie to, że dla pewnych ludzi orientacja seksualna, płeć, kolor skóry lub inne wrodzone cechy, stają się pretekstem do dyskryminowania osób, które te cechy posiadają. Nie kobiety, mężczyźni i dzieci żydowskiego pochodzenia stanowili problem w Trzeciej Rzeszy, lecz antysemityzm. Nie mężczyźni i kobiety o czarnym kolorze skóry stanowili problem w USA czy RPA, lecz rasizm. Problemem współcześnie nie są kobiety, domagające się równouprawnienia, lecz dyskryminacja i przemoc, która je spotyka. I nie geje, lesbijki i osoby transpłciowe stanowią zagrożenia dla ładu społecznego czy rodziny, tylko homofobia i ci, którzy, jawnie lub milcząco, dają na nią przyzwolenie.
Amnesty International za fundamentalną zasadę swojego działania uznaje ogólnoludzką solidarność. W imię ogólnoludzkiej solidarności działacze i działaczki AI na całym świecie piszą listy w obronie więźniów, zbierają zdjęcia do fotopetycji, organizują kampanie przeciwko przemocy wobec kobiet, prowadzą edukację, wysyłają listy do rządów i do firm naruszających prawa człowieka. I w imię solidarności obrońcy i obrończynie praw człowieka, zarówno homo jak hetero, bi czy trans, biorą udział w marszach równości, paradach, w Dniach Dumy Gejowskiej. Jak pisze Desmond Tutu: „Nie możemy nienawiścią odpowiadać na nienawiść”. Możemy jedynie odpowiedzieć na nią miłością, zrozumieniem, wiarą i zaangażowaniem na rzecz sprawiedliwości.”

Anna Dzierzgowska
(pierwszy raz opublikowany w wewnętrznym magazynie polskiej sekcji AI)

13:06, kph_lodz , Queer
Link Dodaj komentarz »
sobota, 05 listopada 2005
"Przeciw Homofobii"

14 i 15 października odbyło się w Łodzi trzecie już ogólnopolskie Forum Dyskusyjno-Filmowe „Przeciw Homofobii”, zorganizowane przez łódzki oddział Kampanii Przeciw Homofobii przy wsparciu Fundacji Róży Luksemburg, oraz wielu sojuszników.
Forum rozpoczęła konferencja naukowa na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ, zatytułowana „Homofobia, mizoginia, ciemnogród – burzliwe dzieje kontrowersyjnych ustaw”, której organizatorem była Katedra Socjologii Polityki i Moralności UŁ. Konferencja poświęcona była refleksji nad przebiegiem prac związanych z ustawami: o równym statusie, o planowanym rodzicielstwie, o rejestrowanych związkach partnerskich, funduszu alimentacyjnym oraz o przeciwdziałaniu przemocy. Uczestnicy dyskutowali o politycznym aspekcie dyskryminacji i perspektywach demokracji w Polsce. Wśród referentów znaleźli się zarówno naukowcy, politycy, jak i przedstawiciele organizacji pozarządowych walczących z dyskryminacją.
Pierwszy referat przedstawiła Zdzisława Janowska, profesor na Wydziale Zarządzania UŁ, szefowa Międzynarodowej Fundacji Kobiet, senator (UP, SDPL), która wraz z Parlamentarną Grupą Kobiet walczyła o uchwalenie ustawy o równym statusie kobiet i mężczyzn. Opowiadała o barierach, na jakie napotykał projekt ustawy, i o strategiach używanych w jego promocji. Z powodu nieobecności Grzegorza Matuszaka, profesora w Katedrze Socjologii Polityki i Moralności i senatora (SLD) odczytano tekst jego referatu, dotyczącego recepcji projektu ustawy o związkach partnerskich wśród senatorów – tekst okraszony był licznymi cytatami.
Gościem specjalnym piątkowej sesji była Maria Szyszkowska, także profesor i polityk, niedoszła kandydatka na urząd prezydenta. Mówiła o braku wolności ideologicznej i światopoglądowej, nawoływała do przełamania dominacji jednego obowiązującego systemu wartości. Profesor Irena Reszke z IFiS PAN, która zajmuje się stereotypami płci oraz pozycją zawodową i społeczną kobiet, autorka fundamentalnej pracy omawiającej teoretyczne wyjaśnienia nierówności płci, starała się wyjaśnić przyczyny braku akceptacji projektu ustawy o równym statusie w parlamencie. Wskazała na rolę pomijanych najczęściej w analizach czynnikach społecznych – sprzeczności idei równości kobiet i mężczyzn z innymi społecznymi wartościami. Niezależnie od ugrupowania i rodzaju retoryki, każdy klub poselski postrzegał – mówiła profesor Reszke – ewentualne uchwalenie ustawy o równym statusie jako zagrożenie pewnych swoich interesów i wartości. I tak posłanki z partii prawicowych postrzegały promowanie równości płci jako zagrożenie dla rodziny, a kluby partii uznawanych za lewicowe uważały uchwalenie ustawy za zagrożenie wartości, jaki miał dla nich „święty spokój” – wypracowany konsensus z kościołem i prawicą w kwestiach obyczajowo-światopoglądowych. Podobnie jak przedmówcy, profesor Reszke zwracała uwagę na brak solidarności kobiet – to także parlamentarzystki występowały przeciw projektowi. Starała się wyjaśnić to zjawisko, zwracała uwagę na fakt, że kobiety nie stanowią jednorodnego środowiska, reprezentują różne grupy interesów. Jednak to nie brak solidarności kobiet pogrążył projekt ustawy – nawet gdyby wszystkie parlamentarzystki głosowały „:za” było ich zbyt mało. Natomiast jednym z powodów odrzucania projektów ustawy jest wiara części parlamentarzystów w naturalność podziału sfer działalności na męską i kobiecą. Innym czynnikiem była obawa przed „czającym się w tle” problemem nowelizacji ustawy antyaborcyjnej.
O ideologizacji współczesnej pedagogiki rodziny mówiła dr Renata Szczepanik z WSHE, przez lata filar łódzkich organizacji pozarządowych działających na rzecz kobiet: Centrum Praw Kobiet i Niezależnej Inicjatywy Kobiet - NIKE. Zwracała uwagę na dominację tradycyjnej i zgodnej z nauczaniem kościół katolickiego rodziny we współczesnym naukowym piśmiennictwie i kształceniu. Agata Zakrzewska, prawniczka, szefowa łódzkiego Centrum Praw Kobiet mówiła o losach ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie – i o wątpliwościach, co do jej skuteczności już na starcie. Ta tak potrzebna ustawa była bowiem wielokrotnie przeredagowywana, projekt podlegał różnym naciskom, i jej zapisy nie są pozytywnie oceniane przez praktyków.
Magdalena Rek i Wojciech Woźniak, doktoranci w Instytucie Socjologii UŁ, przedstawili opinie posłów o zjawiskach dziedziczenia nierówności i wykluczenia społecznego. Analiza tych opinii wskazuje, że wiedza polityków, którzy sami zgłosili akces do komisji polityki społecznej, na ten temat jest więcej niż skromna, a opinie mają charakter zdroworozsądkowy, ideologiczny i odwołują się do stereotypów, a sami ankietowani reprezentują postawy dalekie od zaangażowania w problematykę społeczną.
W sesji popołudniowej mówiono przede wszystkim o społecznych uwarunkowaniach prawnego zalegalizowania związków partnerskich. Marzena Chińcz, która reprezentowała Fundację LORGA oraz portal Lesbijka.org (gdzie również ukazała się relacja i fotoreportaż z konferencji) mówiła o tym, że omawiana przez uczestników kontrowersyjność niektórych ustaw jest spowodowana lękiem przed zmiana społeczną, która w rzeczywistości została zapoczątkowana i powoli się toczy – i której nic nie jest w stanie zatrzymać. Ania Dankiewicz, studentka socjologii na UŁ, w referacie „Tolerancja czy pragmatyzm-co skłoniło Holendrów do zalegalizowania związków homoseksualnych" wskazywała, że to nie tolerancja, a pragmatyzm leży u podstaw tak zwanej holenderskiej tolerancji. A więc nasz polski brak tolerancji może nie być wcale niepokonana barierą na drodze do równości – o ile potrafimy być pragmatyczni – taki optymistyczny wniosek wypływa z tej analizy.
Michał Płaczek (Porozumienie Kobiet 8 Marca) mówił o poszukiwaniu języka i tożsamości kulturowej środowiska LGTB przede wszystkim w świetle utworów literackich z nurtu queer. Porównywał światy "Lubiewa" oraz "Trzech panów w łóżku nie licząc kota", i wskazywał na istotne różnice w budowie autodefinicji geja. O ile gej Żurawieckiego to osobnik, który ma swoje miejsce w popkulturowym skomercjalizowanym światku, o tyle dla mieszkańca małego miasteczka jest całkowicie sztuczny i obcy – jemu bliższa będzie sportretowana przez Witkowskiego „ciota”. Tomasz Drabowicz, który reprezentował Instytut Socjologii UŁ oraz KPH Łódź mówił o zjawisku heteroseksizmu, opisał jego źródła oraz współczesne konsekwencje. To uwarunkowany historycznie i ideologicznie heteroseksizm jest bowiem odpowiedzialny za homofobię – mówił. Marta Konarzewska, doktorantka na kulturoznawstwie UŁ i członkini nieformalnej grupy Łódź Gender, wygłosiła referat zatytułowany „Kilka lesbijskich słów’, którego tematem było wpisanie głosu lesbijek do sfery dyskursu: „LESteśmy” zamiast „jesteśmy”, oraz poszukiwanie alternatywnego języka w les-literaturze. Po Marcie głos zabrał Tomek Felczak, (student polonistyki, członek KPH Łódź i grupy Łódź Gender). Tomek mówił o pro-feminizmie, i postulował stworzenie ruchu społecznego mężczyzn na rzecz równości.
Sobotnią sesję rozpoczęło wystąpienie Wandy Nowickiej, szefowej Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, która kandydowała w tym roku do senatu. Mówiła o losach projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie, a także o jego trudnej – w perspektywie zachodzących właśnie zmian politycznych - przyszłości. Katarzyna Hanke, studentka socjologii, stypendystka fundacji im. H. Boella, mówiła o WTO z perspektywy gender mainstreaming. Małgorzata Kotowska, absolwentka gender studies na UW, swoje wystąpienie poświęciła zjawisku wykluczenia społecznego młodych kobiet ze względu na macierzyństwo. Zwracała uwagę na sprzeczność obowiązkowej definicji kobiety – matki i matki – Polki z rzeczywistą sytuacją kobiet, które na skutek macierzyństwa znajdują się na społecznym marginesie. O wykluczeniu matek wychowujących dzieci samodzielnie mówiła dr Iza Desperak (Katedra Socjologii Polityki i Moralności UŁ i Łódź Gender). Wskazywała na symboliczny wymiar likwidacji Funduszu Alimentacyjnego. Wyniki badania przeprowadzonego przez krakowskie Centrum Praw Kobiet (raport „Alimentare znaczy jeść”), a ujawniające przyczyny nieskuteczności egzekucji alimentów przez komorników przedstawiła w zastępstwie krakowskich koleżanek Ania Lazari, (NIKE, CPK).
O tym jak zmiana społeczna zmienia definiowanie kobiecości mówiła Karolina Messyasz, (doktorantka UŁ, stowarzyszenie INTERAKCJE) w referacie „Uczestnictwo kobiet w sferze publicznej a ich udział w rynku dóbr konsumpcyjnych. Czy polityka nadal jest sferą władzy realnej?” Mówiła o konsumpcji jako o formie uczestnictwa w sferze publicznej, a także o ograniczeniach, jakie odczuwają kobiety, a które Tomasz Szlendak nazywa „smyczami”. Sesję zakończył referat Łukasza Kutyło, doktoranta UŁ, i współinicjatora pierwszego łódzkiego eventu ósmomarcowego, o antysemityzmie. Łukasz z jednej strony pokazał korzenie i mechanizmy antysemityzmu, z drugiej sportretował antysemityzm jako uniwersalne zjawisko poszukiwania wroga, w którym jeden wróg, na przykład Żyd może być zastąpiony przez innego – choćby geja. Referat współgrał ze zdjęciami Jarka Kubiaka, ozdabiającymi salę obrad.
Referaty prowokowały liczne i bardzo ożywione dyskusje, które przenosiły się w kuluary, na stołówkę gdzie jedliśmy obiad, a także na inne wydarzenia forum. Dodatkową atrakcją była wizyta internetowej księgarni „Feminoteka”, a także fotograficzna oprawa konferencji. Goście otrzymali tez obszerne materiały dotyczące tematu konferencji – w tym teksty projektów ustaw.
Kolejnym wydarzeniem Forum było to otwarcie wystawę fotograficznej Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny „Moje życie- Moja decyzja” w klubie La Foufoune. Nie była to jedyna wystawa fotografii, na konferencji prezentowano zdjęcia Jarka Kubiaka „Twoja nietolerancja”, której tematem jest mowa nienawiści na łódzkich murach. Można było też obejrzeć zdjęcia dokumentujące wystawę zdjęć, która od Łodzi triumfalnie wędruje po kolejnych polskich miastach, a także jej pierwowzór – amerykański projekt GAP. Ta prezentacja miała odczarować przekaz, jaki niosła tamta pseudowystawa, choćby poprzez odkrycie tajemniczej tożsamości autorów projektu. W przeciwieństwie do przechodniów epatowanych krwawymi zdjęciami w centralnym punkcie miasta, goście konferencji mogli pozwolić sobie na chłodną analizę tej fotomanipalucji. W kinie Cytryna zaś zawisła inna foto-wystawa „Stop seksizmowi w reklamie” autorstwa Agnieszki Kraski, składająca się z dowcipnych pastiszy najbardziej seksistowskich reklam. Zgodnie z tradycją Forum w kinie Cytryna oglądaliśmy też filmy: krótki metraż „Lęki” Lucyny Dąbrowskiej i „Peace talk” Jenifer Malmqvist z łódzkiej filmówki oraz “Tolerancję” - szwedzki dokument na temat wydarzeń podczas Marszu Tolerancji w Krakowie w 2004, a także „Lato miłości”, „Złe wychowanie” i „Samotne”. Zwieńczeniem forum były sobotnie pokazy warsztatów antydyskryminacyjnych.

Iza Desperak

poniedziałek, 10 października 2005
Program III Ogólnopolskiego Forum Przeciw Homofobii

piątek 14 października
Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego ul. Rewolucji 41 sala C-101

godz. 9.30 otwarcie forum i wystaw fotograficznych na Wydz. Ek-Soc UŁ
                      (m.in. "Twoja nietolerancja?", Jarosław Kubiak, KPH Łódź)

godz. 10.00 rozpoczęcie konferencji Homofobia, mizoginia, ciemnogród – burzliwe dzieje kontrowersyjnych ustaw”

10.00 – 17.30, przerwa na obiad 13.00 – 14.00

godz. 18.00 otwarcie wystawy „Moje życie moja decyzja” Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny

godz. 20.15 otwarcie przeglądu filmowego w kinie Cytryna

projekcja filmu „Lato miłości”

sobota 15 października
wydział Ekonomiczno-Socjologiczny Uniwersytetu Łódzkiego ul. Rewolucji 41 sala C-101

9.30 – 12.30 obrady

12.30 obiad

godz. 13.00 otwarcie mini wystawy fotograficznej „Stop seksizmowi w reklamie” kino Cytryna, ul. Zachodnia 81/83 i ciąg dalszy forum filmowego

13.30 „Samotne”

15.15 „Złe wychowanie”

17.00 krótki metraż – wstęp wolny

”Lęki” Lucyna Dąbrowska:

„Peace talk” Jenifer Malmqvist

“Tolerancja” -szwedzki dokument na temat wydarzeń podczas Marszu Tolerancji w Krakowie w 2004

18.00-21.00 pokaz warsztatów antydyskryminacyjnych prowadzonych w szkołach

Centrum Praw Kobiet, Piotrkowska 115, I p

grupa Łódź Gender, KPH Łódź, Anna Szerszeń i Agnieszka Szewc

Program konferencji
Homofobia, mizoginia, ciemnogród – burzliwe dzieje kontrowersyjnych ustaw”

piątek 14 października

sesja przedpołudniowa

Zdzisława Janowska – UŁ - Działania Parlamentarnej Grupy Kobiet na rzecz równego statusu kobiet i mężczyzn

Irena Reszke- Powody odrzucania projektów ustaw o równym statusie przez polski parlament

Grzegorz Matuszak - UŁ - Parlamentarzyści wobec projektu ustawy o związkach partnerskich

Renata Szczepanik - WSHE, NIKE - Współczesna rodzina polska w piśmiennictwie pedagogicznym

Agata Zakrzewska - CPK Łódź - Przeciwko przemocy w rodzinie

Karolina Messyasz - UŁ, Interakcje - Uczestnictwo kobiet w sferze publicznej a ich udział w rynku dóbr konsumpcyjnych. Czy polityka nadal jest sferą władzy realnej?

Magdalena Rek, Wojciech Woźniak – UŁ – Dziedziczenie nierówności jako problem polityki – opinie polskich parlamentarzystów

sesja popołudniowa

Marzena Chińcz - Prezes Fundacji Lorga, portal Lesbijka.org - „Niewygodne" ustawy - lustrem lęku przed rozwojem.

Ania Dankiewicz – UŁ - Tolerancja czy pragmatyzm-co skłoniło Holendrów do
zalegalizowania związków homoseksualnych

Michał Płaczek, Porozumienie Kobiet 8 marca - Poszukiwanie języka i tożsamości kulturowej środowiska LGTB w świetle dyskursu organizacji LGTB, a także utworów literackich z nurtu queer ("Lubiewo" oraz "Trzech panów w łóżku nie licząc kota")

Tomasz Drabowicz – UŁ, KPH Łódź – Źródła i konsekwencje heteroseksizmu

Marta Konarzewska UŁ, Łódź Gender – Kilka lesbijskich słów

Tomasz Felczak – KPH Łódź, Łódź Gender – Pro-feminizm. Mężczyźni na rzecz równości

Łukasz Kutyło – UŁ – Antysemityzm. W poszukiwaniu wroga

sobota 15 października

Wanda Nowicka -Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny – O ustawie antyaborcyjnej i projekcie ustawy o planowaniu rodziny

Małgorzata Kotowska – UW - Wykluczenie społeczne młodych kobiet ze względu na macierzyństwo

Iza Desperak – UŁ - Likwidacja Funduszu Alimentacyjnego – czytelny komunikat o nienormatywności rodzin niepełnych

Ania Lazari -NIKE, CPK – „Alimentare znaczy jeść” - prezentacja raportu o egzekucji komorniczej alimentów

piątek, 07 października 2005
Kobiety a Kościół

Pośród bardziej sympatycznych ludzi Kościoła, należy mówić nie tyle o pogardzie dla kobiet, co ich ignorowaniu. Żyją owi ludzie jakby kobiety nie istniały. I tak Jan XXIII w 1948 roku w swym dzienniku duchowym napisał: „Po przeszło czterdziestu latach zachowałem jeszcze w pamięci budujące wspomnienie rozmów prowadzonych w Bergamo z moim czcigodnym biskupem Radinim Tedeschi. O osobach z Watykanu, od Ojca świętego aż do najostatniejszej, nigdy nie słyszałem ani jednego słowa, zawierającego najlżejszy bodaj odcień niegrzeczności czy braku szacunku. Także o kobietach i sprawach kobiecych nigdy ani słowa, nigdy, jak gdyby nie istniały na tym świecie. To bezwzględne milczenie- zachowane także w poufnych rozmowach- na temat kobiet było jedną z najwymowniejszych i najgłębszych lekcji z czasów młodości także kapłańskiej. Jeszcze teraz jestem wdzięczny szlachetnej i błogosławionej pamięci tego, który tak mnie wychował.”
Dla tego ekskluzywnego świata mężczyzn, tego terrarium bez kobiet, w którym poruszają się papieże i ich wychowawcy, i które przez totalną izolację ma ich bronić przed wszystkim, co uważaliby za początek największego błędu, jaki popełnili, mianowicie przed dostrzeganiem drugiej połowy ludzkości, otóż dla tego kościelnego getta mężczyzn, są kobiety obiektem godnym tylko ignorowania. Taka postawa należy do całego łańcucha zarządzeń służących ochronie celibatariuszy w celu utrzymania ich starokawalerskiej czystości i wyjątkowości ich świata. Starają się tak postępować „jak gdyby kobiety nie istniały” i w tych surrealistycznych usiłowaniach zanurzyć w raju z czasów, gdy Bóg nie stworzył jeszcze Ewy. W swej infantylnej ucieczce w rodzaj męskiej macicy świata pozbawionego kobiet, nie są w stanie dostrzec świata rzeczywistego, świata pełnego kobiet i mężczyzn, a to znaczy świata ludzi.

Kampania Przeciw Homofobii
Kampania Przeciw Homofobii powstała w 2001 roku i jest jedną z najprężniej działających organizacji na rzecz praw osób homoseksualnych.
Więcej na temat organizacji możecie przeczytać na stronie:

http://www.kampania.org.pl/

Łódzki oddział powstał w czerwcu 2004 roku. Obecnie liczy kilkunastu członków i znacznie wielu sympatyków, którzy wspierają nas w każdy możliwy sposób.
Na swoim koncie mamy szereg udanych akcji w naszym mieście, które promowały postawy tolerancji wobec osób homoseksualnych, biseksualnych i transseksualnych. Swoimi działaniami staramy się wspierać wszelkie akcje mające na celu zwalczanie dyskryminacji i uprzedzeń jakie mogą dotknąć człowieka ze względu na jego orientację seksualną.
Jeśli nie są Ci obce zagadnienia, którymi się zajmujemy, zapraszamy na nasze zebrania, które odbywają się w każdą sobotę o godzinie 18, w biurze łódzkiego Centrum Praw Kobiet, mieszczącego się w budynku przy ulicy Piotrkowskiej 115.
14:38, kph_lodz , O nas
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 października 2005
10 rzeczy, które może zrobić mężczyzna by położyć kres seksizmowi i męskiej przemocy
  1. Czytaj. Czytaj artykuły, eseje, książki dotyczące męskości, nierówności płci i źródła przemocy seksualnej. Ucz się sam i ucz innych. Poznaj związki, jakie zachodzą pomiędzy układem sił w całym społeczeństwie a konfliktami pomiędzy mężczyzną i kobietą.
  2. Staraj się zrozumieć, w jaki sposób Twoje własne postawy i czyny podtrzymują seksizm i przemoc. Pracuj nad tym by to zmienić.

Przykłady typowych seksistowskich/ przestępczych zachowań:

· Zmuszanie kobiet do zbliżeń seksualnych (w tym gwałt).

· Molestowanie kobiet- niechciane zaloty, seksualizacja kontaktów, przedmiotowe traktowanie.

· Kontrolowanie kobiet poprzez pogróżki, zastraszanie, zmuszanie do pozostawania ze sobą.

· Agresywne, krzywdzące wypowiedzi adresowane do kobiet- obelgi, drwiny, wulgaryzmy.

  1. Protestuj- nie puszczaj mimo uszu seksistowskich, rasistowskich, homofobicznych dowcipów i uwag- protestuj! Bojkotuj wydawnictwa, kluby, widowiska, filmy, książki, reklamowane produkty, które pozwalają sobie na tego typu dowcipy i uwagi.
  2. Reaguj na przejawy homofobii i staraj się jej przeciwstawiać. Dyskryminacja gejów i lesbijek jest kluczowa dla utrwalania i usztywniania restrykcyjnych ról płciowych.
  3. Nie sponsoruj seksizmu. Nie kupuj gazet, nie wypożyczaj kaset, nie słuchaj muzyki, w których się degraduje i obraża kobiety, gdzie wspiera się przemoc wobec kobiet. Protestuj przeciwko seksizmowi w mediach.
  4. Wspieraj w wyborach tych kandydatów i kandydatki, którzy opowiadają się za pełną równością społeczną, polityczną i ekonomiczną zarówno kobiet jak i mężczyzn. Przeciwstawiaj się tym, którzy tego nie czynią
  5. Działaj na rzecz zwiększania wydatków ze środków publicznych na schroniska dla kobiet- ofiar przemocy i system pomocy dla ofiar gwałtu. Zapewnij własne wsparcie finansowe i pracę na zasadach wolontariatu w szkołach, w ośrodkach młodzieżowych, działalność polityczną.
  6. Proponuj i wspieraj takie zmiany w systemie oświaty, które zapewniają edukację zmierzającą do powstrzymania seksizmu i przemocy. Zachęcaj do udziału w seminariach i warsztatach dotyczących seksizmu i przemocy ze strony mężczyzn wobec kobiet.
  7. Stwórz grupę mężczyzn pracującą nad przezwyciężeniem seksizmu i przemocy.
  8. Wraz z feministkami staraj się położyć kres wszelkim formom przemocy i przymusu.


Seksizm- negatywne, wrogie przekonania i postawy wobec jakiejś osoby, żywienie do niej uprzedzeń i dyskryminowanie jej z powodu płci- w kulturze patriarchalnej odnosi się najczęściej do kobiet.

 
1 , 2